12 – Rowerowy odcinek

W dzisiejszym odcinku o tym jak to się zaczyna jeździć na rowerze i na czym jeździło moje pokolenie oraz dorzucam wykopany plik nagrywany dawno temu w jakimś centrum handlowym w gdańsku w którym dużo o rowerach. Równo pół godzinki wyszło

Play

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy

Komentarzy: 6 do wpisu 12 – Rowerowy odcinek

  1. Crzszman napisał(a):

    Tak, rower to super sprawa.
    Też pamiętam, jak pierwszy raz sam pojechałem. Bodajże z siostrą byłem 🙂
    Moja mama miała Jubilata. Do teraz wlaściwie stoi u dziadków. Ale strasznie… złe to jest, jakiś taki dziwny ten rower.
    Nagranie też fajne i ciekawe.

    Odcinek jak zwykle pierwsza klasa 😉

  2. iluminaci napisał(a):

    Dla mnie świat rowerów rozpocząć się od flaminga . Ukrainy i Gazele to ujeżdżaliśmy u dziadka na wsi . Pod koniec lat siedemdziesiątych szpanerzy montowali tak zwana gruba oponę na tylnym kole , dodatkowo dwa lusterka , rożne naklejki zagraniczne typu stp.shell choć nic nie miały wspólnego z rowerami . Oczywiście rożnego rodzaju przeróbki dodatkowe uchwyty , oparcia , przedłużane siodełka , dodatkowe lampki na baterie i odblaskowe . A jeszcze dodatkowe ochraniacze lub chlapacze na końcach błotników

  3. PEPE napisał(a):

    Mój syn też w tym roku jeździ już bez kółek. Mam nawet film z boiska z pierwszej samodzielnej jazdy i wywiad na gorąco. Fajna sprawa!

  4. Papa napisał(a):

    Też miałem wigry3 🙂
    To był mój drugi rower… który zanim zastąpiłem BMXem został pomalowany na wściekły niebieski 😉

  5. Angel napisał(a):

    duze oklaski dia Brunka za ten wielki siedmiomilowy krok w swoim zyciu 🙂

  6. 5oclock napisał(a):

    mój Bobik nazywał się: Szarik – byłem bardzo z niego dumny – gruba rama i ładny lakier, ale koloru to już nie pamietam 🙂