04 – Białe klify

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy

Komentarzy: 10 do wpisu 04 – Białe klify

  1. SkwaRRR napisał(a):

    A kiedy będzie coś o Bruno?
    Ta nazwa to taka trochę z dupy jak narazie… 😉

  2. Arek napisał(a):

    Lepiej z dupy niż wcale 😛

  3. 5oclock napisał(a):

    Już sam wstęp nastawia bardzo optymistycznie 🙂
    Trochę szkoda, że głośności są tak mocno zróżnicowane (następnym razem użyj programiku Levelator do samych głosów przed montażem). Tradycyjnie w Ruszaj Się Bruno można przenieść się wyobraźnią i zobaczyć jaką to przygodę mieliśmy. Muzyka podkreśla tą mgłę w której przez kilka godzin brnęliśmy.
    Spokojny klimacik, ale ja zwykle podkast wart wspomnienia a więc dla mnie ma szczególną wartość 🙂

  4. Crzszman napisał(a):

    Jak zwykle wszystko fajnie 🙂

  5. fi napisał(a):

    …a kiedy będzie coś o Bruno, Skwara ma racje. Ja jednak wiem, że będzie dopiero pod w drugiej połowie sierpnia… 😉

    Odcinek ciekawy, choc jedna powazna wg mnie uwaga. Te pianinko w tle. Wg mnie zupelnie niepotrzebne. Nawet czasem przeszkadzalo.
    Fajnie sluchac na czysto czasem glosny, charczący oddech roberta, szeleszczenie chipsami Violki, smarkanie Jacka etc…

    więc to moja jedyna uwaga… reszta gites.

    • Arek napisał(a):

      To ja pociągałem nosem a Jacek szeleścił 🙂 co do pianinka hmmmm…. ja lubię podkład w podkastach o ile jest w miare neutralny a to pianinko takie mi się wydaje – może odrobinę jest za głośne cóż już nie ściszę 🙂 w następnym odcinku tez jest podkład. Co do Bruna to narazie wciąż na wakacjach – znalazłem mały urywek archiwalny więc może Bruno zadebiutuje w odcinku szóstym. A potem może w 10tym lub 11stym – zobaczy się .

  6. Papa napisał(a):

    Ja pamiętam odcinek z taksówki 😉 Jak Filip, Zuza i Szczepan lecieli do Amsterdamu.

    A wracając do klifów to klimat super. Luźna wyprawa a jednak podkast treściwy. Ilość głosów satysfakcjonująca i Jacek w formie 🙂 On musi nagrywać 1966 w duecie, obowiązkowo 🙂 Musicie tam „Gabrysiu kochanie” zarazić podkastingiem 🙂

  7. PEPE napisał(a):

    Kilka osób od razu robi „klimat” -słucha się bardzo dobrze.
    Jednak ten zakład … czuć tą presję, odcinki są dzielone, dawkowane.
    Ale można to wybaczyć bo całość jest naprawdę interesująca i „przenosi” w miejsca, o których mowa…

  8. Arek napisał(a):

    Odcinki są dzielone nie po to by nabijać kolejne numerki ale po to żeby nie były za długie – 34 minuty to jest taka dobra długość tym bardziej że druga część nie ustępuje długością. A co do gości to rzeczywiście fajnie że są a nie zawsze tak niestety będzie 🙂

  9. 420 napisał(a):

    Mamo… Klimatyczne to bylo…
    Jakbym potrafil zazdroscic to zazdroscilbym Wam tego wypadu…
    Cudenko..

    Pzdr for Bruno…